Żona Michała Wójcika przerywa milczenie po rozwodzie


wojcik-kaluzaAgnieszka Kałuża cieszy się, że wreszcie jest wolna, a sąd stanął po jej stronie!
Kilka tygodni temu do mediów trafiła informacja, że Michał Wójcik z kabaretu “Ani mru mru” ostatecznie przegrał sądową batalię, którą prowadził z byłą już żoną.
Sprawa rozwodowa ciągnęła się blisko cztery lata.

Agnieszka miała już bowiem dość zdrad Michała, które mogła sobie obejrzeć m.in. na kasetach, które Wójcik uwielbiał nagrywać.

Kilkadziesiąt rozpraw później sąd orzekł, że Wójcik musi płacić Kałuży 5 tysięcy złotych alimentów do końca życia!

Szczęśliwa i rozpromieniona kobieta pojawiła się niedawno na jednej z celebryckich imprez.

W rozmowie z portalem Agnieszki Jastrzębskiej nie kryła swojej radości z postanowień sądu.

“To są cztery lata ciężkiego sporu wynikającego tego, że mój były mąż absolutnie nie chciał się dogadywać.

“W Polsce jest tak, że jeśli w trakcie małżeństwa żyje się na wysokim poziomie i z przyczyny zdrady współmałżonka, tutaj w tym przypadku to była wielokrotna zdrada, traci się swój poziom życia można po prostu prosić sąd o to, aby było nam lepiej, albo przynajmniej tak samo po rozwodzie.

Sąd przyznał mi całkowicie absolutną rację. Najważniejsze było dla mnie to, że jest orzekanie wyłącznej winy” – wyznała Agnieszka w rozmowie z jastrzabpost.pl.

Kałuża przyznaje, że sądowa batalia kosztowała ją mnóstwo zdrowia i doprowadziła niemal na skraj załamania nerwowego.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a pieniądze od byłego męża powinny jakoś to zrekompensować.

“To kosztowało mnie wiele zdrowia i nerwów, bo mój mąż był miłością mojego życia.

Zachował się strasznie, bo zdradził mnie z wieloma paniami i do tego nagrywał sobie filmy porno nazywane teraz seks taśmami.

Sad apelacyjny nie miał żadnych wątpliwości. Potem mój mąż podał sprawę do sądu apelacyjnego, który też nie miał wątpliwości i od 3 września jestem już wolną kobietą” – cieszy się Kałuża.
źródło: pomponik.pl

(Odwiedzono 224 razy, 1 wizyt dzisiaj)