Robert Lewandowski i Anna Lewandowska – wspólne wywiady

lewandowski-robert-anna

Wywiad dla Gali

Jak sobie radzicie z tym zamieszaniem wokół Was? Liga Mistrzów, transfer Roberta, Wasz ślub.

ROBERT LEWANDOWSKI: Staramy się do tego przywyknąć, bo rzeczywiście w Polsce właściwie cały czas ktoś nam „towarzyszy”. Ale większość czasu jednak spędzamy w Dortmundzie, a tam nie mamy problemu z paparazzi. Do Polski wracamy dwa razy do roku i tak naprawdę wtedy wzbudzamy większe zainteresowanie.

ANNA LEWANDOWSKA: Paparazzi często myślą, że ich nie widzimy, ale chyba zawsze wiemy, kiedy robią nam zdjęcia. Zdarza się, że machamy do nich. Ostatnio jechaliśmy z jednym z nich w windzie. Mówi do nas przejęty: „Tak blisko to jeszcze nie byłem z osobami, którym chcę zrobić zdjęcie”. Był naprawdę wystraszony, może myślał, że Robert zrobi awanturę? Kiedy opuszczaliśmy windę, przed nią stał drugi paparazzi, który był bardzo zdziwiony, że wychodzimy z uśmiechem, a nie wściekli.

I naprawdę nie męczy Was to ciągłe zainteresowanie, śledzenie?

Robert: Czasami jest to męczące, zwłaszcza kiedy robią to w bardzo agresywny sposób. Zazwyczaj nas to śmieszy, ale czasem po tych ludziach widać, że są zdolni do wszystkiego, żeby zrobić zdjęcie, i to już jest trochę przerażające. Tym bardziej że my nie gwarantujemy żadnej sensacji. No bo co oni mogą mieć na takim zdjęciu? Jak wysiadamy z samochodu? Idziemy na spacer? Albo siedzimy w restauracji? Potem jeszcze będą musieli się namęczyć, żeby dorobić do tego jakiś podpis. Ale nic na to nie poradzimy. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić.

Zobacz cały wywiad na stronie gala.pl

Tagi: Lewandowscy

(Odwiedzono 64 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *