Moro-Figurska pierwszy raz o rozwodzie

figurski-moroOdeta Moro-Figurska (36 l.) zdecydowała się opowiedzieć o trudnych chwilach po rozstaniu z Michałem Figurskim.
Para rozwiodła się w czerwcu tego roku po dwunastu latach małżeństwa. Prezenterka pytana w wywiadzie o powody, początkowo “nie potrafiła” udzielić odpowiedzi.

W końcu zdecydowała się powiedzieć prawdę. “Przestałam mu wystarczać. Myślę, że to jest najuczciwsza odpowiedź na pytanie, co się stało – ja już Michałowi nie wystarczałam” – mówi szczerze “Gali”. Została z niczym, z jednym wielkim zerem na koncie…

“Jestem teraz w sytuacji, kiedy wszystko jest dla mnie nowe. Dwa lata temu wjechałam w wielki zakręt i straciłam wszystko. To były bardzo trudne dwa lata”.

Moro-Figurska nie ukrywa, że próbowała walczyć o męża, również na terapii u psychologa. Swoje zrobiła też słynna afera z Ukrainkami. Choć kryzys trwał od ponad roku, prezenterka stanęła za mężem murem.
Małżeństwo było pełne awantur, temperamentne, gdyż “oboje są ludźmi wybuchowymi”. Figurski oskarżał żonę, że w pewnym momencie przestała robić mu pranie.

Po rozstaniu Odeta była bliska załamania, schudła 12 kg. Czuła, że wróciła do punktu wyjścia sprzed 12 lat. Nie wie, czy sobie poradzi sama. Jak mówi, Michał – zawsze bardzo towarzyski – ma wsparcie w rodzinie i znajomych, ona była raczej “kelnerką na bankiecie jego życia”, której zależało na tym, by dobrze funkcjonował ich dom.

Dziś najbardziej brakuje jej poczucia bezpieczeństwa, jakie miała przy Figurskim – nie musiała się o nic martwić, pracowała dla przyjemności, była rozpieszczana.
Obecnie próbuje układać sobie życie z Dariuszem Goczałem, realizatorem i operatorem, z którym pracuje. Liczy, że z czasem uda jej się go pokochać. Z Michałem chce utrzymywać dobre stosunki ze względu na córkę Sonię.
źródło: pomponik.pl

(Odwiedzono 66 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *