Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel – wspólne wywiady

cichopek-hakiel
Wywiad dla Gali

Jesteście przykładem pary, która przetrwała mimo kryzysów i medialnych nagonek na Was. Jesteście jak Bonnie i Clyde, para kochanków z lat 30., którzy byli razem przeciwko całemu światu.

M. Hakiel: Bez przesady, to stanowczo za mocne porównanie! Z bronią po ulicach nie biegamy. (śmiech) Trzymamy się razem, pomagamy sobie, ale nie mamy poczucia, że jesteśmy przeciwko całemu światu.

K. Cichopek: Powiedziałabym łagodniej: że gramy do jednej bramki. Cokolwiek dzieje się w naszym życiu, prywatnie czy zawodowo, staramy się ten team utrzymać.

MH: Ale na pewno nie jesteśmy razem na przekór wszystkim.

KC: Oj, nie wiem Marcin… Pamiętasz? Niektórzy wróżyli nam, że długo razem nie wytrwamy. Jedna pani w swoim programie telewizyjnym powiedziała nawet, że kaktus jej na ręku wyrośnie, jeśli zostaniemy parą. Mam zamiar go kupić i wysłać jej w prezencie! Na początku wiele osób sądziło, że nasz związek to tylko głupia fascynacja, taki romans na parkiecie.

MH: Mieliśmy wtedy po 23, 24 lata. Mało kto traktował nas poważnie…

Jak to się dzieje, że udaje Wam się wciąż grać do jednej bramki?

MH: Stosujemy niezawodny środek. Nazywa się „kompromis”.

KC: Tak. To ciężka i mozolna praca. Właściwie każdego dnia nad tym pracujemy. Staramy się pamiętać, że kompromis nie jest rzeczą łatwą i daną raz na zawsze. Jesteśmy jednak przekonani, że warto codziennie uczyć się tej trudnej sztuki.

Pełen wywiad z Katarzyną i Marcinem przeczytasz w najnowszej „Gali„, dostępnej od poniedziałku, 3 listopada 2014.

(Odwiedzono 21 razy, 1 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*